fbpx

Prosty język to wyzwanie dla naszego pokolenia pisarzy, którzy uwięźli w stylu kwiecistych szkolnych rozprawek, pisanych bez planu, za to z dużą dawką wypełniaczy, by dobić do limitu słów wymaganego do zaliczenia zadania na maturze. Cóż, Internet zweryfikował trochę moje poglądy na to, jak powinno się pisać. Pisząc, trzeba pamiętać, że nasi odbiorcy – pacjenci mają różny stopień wykształcenia, wiedzy medycznej lub choroba może utrudniać im rozumienie tekstu. Co z tym zrobić?

Zacznijmy tę lekcję od ćwiczenia. Przeczytaj fragment abstraktu i wypisz pojęcia, których nie rozumiesz. Start!

Immunoglobulin E (IgE) antibodies are well known for their role in mediating allergic reactions, and their powerful effector functions activated through binding to Fc receptors FcεRI and FcεRII/CD23. Structural studies of IgE-Fc alone, and when bound to these receptors, surprisingly revealed not only an acutely bent Fc conformation, but also subtle allosteric communication between the two distant receptor-binding sites. The ability of IgE-Fc to undergo more extreme conformational changes emerged from structures of complexes with anti-IgE antibodies, including omalizumab, in clinical use for allergic disease; flexibility is clearly critical for IgE function, but may also be exploited by allosteric interference to inhibit IgE activity for therapeutic benefit. In contrast, the power of IgE may be harnessed to target cancer. Efforts to improve the effector functions of therapeutic antibodies for cancer have almost exclusively focussed on IgG1 and IgG4 subclasses, but IgE offers an extremely high affinity for FcεRI receptors on immune effector cells known to infiltrate solid tumours. Furthermore, while tumour-resident inhibitory Fc receptors can modulate the effector functions of IgG antibodies, no inhibitory IgE Fc receptors are known to exist. The development of tumour antigen-specific IgE antibodies may therefore provide an improved immune functional profile and enhanced anti-cancer efficacy. We describe proof-of-concept studies of IgE immunotherapies against solid tumours, including a range of in vitro and in vivo evaluations of efficacy and mechanisms of action, as well as ex vivo and in vivo safety studies. The first anti-cancer IgE antibody, MOv18, the clinical translation of which we discuss herein, has now reached clinical testing, offering great potential to direct this novel therapeutic modality against many other tumour-specific antigens. This review highlights how our understanding of IgE structure and function underpins these exciting clinical developments.

Abstrakt publikacji IgE Antibodies: From Structure to Function and Clinical Translation – PubMed (nih.gov)

Jak się czułaś lub czułeś, czytając te słowa? Jak to wpłynęło na proces czytania?

Ten abstrakt świetnie nadaje się do pisma specjalistycznego, ale w artykule popularnonaukowym lub w materiałach skierowanych do pacjentów sprawi, ze twój tekst będzie niezrozumiały, niepopularny i nieskuteczny.

Dlaczego powinieneś pisać prosto?

Zadaniem dziennikarza i content writera jest zebranie informacji, uporządkowanie i przekazanie odbiorcy. Odbiorca otrzymuje komunikat przez określone medium, interpretuje komunikat i wchodzi z nim w interakcję.

Używanie skomplikowanego języka jest jak mówienie do kogoś że słuchawkami na uszach. Niezależnie od intencji komunikatu, nie zostanie odebrany.

Nawet studenci medycyny, którzy dobrze znają terminologię naukową swojej dziedziny, nie muszą wiedzieć i rozumieć, czym są przeciwciała MOv18.

Każda bariera na drodze komunikacji (w tym przypadku zbyt skomplikowany język) może spowodować zaburzenia przekazu.

Pulitzer uznawany za ojca dziennikarstwa uważał, że prostota jest podstawą. Zresztą, nie tylko on.

Prosty język nie znaczy prostacki

Niektórzy uważają, że używanie naukowego żargonu sprawi, ze będą postrzegani jako osoby dobrze rozeznane w temacie. W praktyce jest zupełnie na odwrót- umiejętność wytłumaczenia czegoś w prostych słowach lub używając porównań świadczy o tym, że lepiej rozumiesz dane pojęcie.

Prosta historia jest łatwa do zrozumienia. Prostacka jest powierzchowna.

Tekst naszpikowany naukowym żargonem można uznać za prostacki, jeśli nie sięga poza informacje zawarte w oficjalnej notatce prasowej czy artykule naukowym.

Z drugiej strony historia napisana prostym językiem może być postrzegana jako szczegółowa, jeśli sięga do wielu źródeł, pokazuje różne punkty widzenia, interpretuje fakty i wyjaśnia, co z nich wynika.

Jakie z tego wnioski?

Syntetycznie, w kilku punktach.

  1. Upewnij się, że dobrze rozumiesz tekst źródłowy
  2. Unikaj żargonu lub tłumacz go
  3. Rób porównania, które mają sens dla twojego odbiorcy
  4. Używaj właściwych przykładów 
  5. Zrób pożytek z materiałów audiowizualnych
  6. Trzymaj się tematu, niech twój tekst będzie zwięzły. Samo mięso
  7. Używaj statystyki oszczędnie

Upewnij się, że dobrze rozumiesz źródło

Możesz tłumaczyć innym wyłącznie coś, co sam dobrze rozumiesz. Zanim napiszesz historię, musisz zdobyć podstawową wiedzę, niezbędną do zrozumienia tematu, który chcesz poruszyć. Najlepiej weź się za intensywną lekturę albo porozmawiaj ze specjalistą. Możliwe, że masz już podstawowe wykształcenie w danej dziedzinie, np. w mikrobiologii tak, jak ja :).

Przykład braku gruntownego zrozumienia: reportaż Obcy gen, któremu przeciwstawiło się nawet Stowarzyszenie dziennikarzy naukowych. Autor reportażu o GMO zapytał o zdanie wyłącznie przeciwników GMO oraz osoby pracujące w biznesie związanym z produkcją modyfikowanych genetycznie pasz. W materiale zabrakło wypowiedzi genetyków, co wpłynęło na kształt (bardzo skrzywiony) przesłania reportażu.

Unikaj żargonu lub tłumacz

Żargon naukowy sprawia, ze historia staje się trudna do zrozumienia i podatna na błędne interpretacje. No i zraża odbiorcę. Unikaj takich słów jak ognia. Zamiast tego, używaj słów znanych odbiorcy z codziennego życia.

Ćwiczenie

Przeczytaj poniższe zdanie i napisz je prościej.

Przede wszystkim w okresach największego nasilenia grypy powinniśmy stosować niespecyficzne środki ochrony.

wywiad Adriana Dąbka z lekarzem profesorem Leszkiem Szenbornem, MedOnet

Kiedy jesteś zmuszony użyć jakiegoś terminu, bo nie widzisz godnej alternatywy, wyjaśnij go.

Np. W zdaniu „Listerioza, czyli choroba powodowana przez bakterie Listeria monocytogenes” używasz terminu listerioza, nie zmuszając nikogo do zastanawiania się, co to właściwie znaczy.

W tekście Jana Stradowskiego na prawie 200 słów pojawiają się tylko dwa trudne, a i tak zostają natychmiast wyjaśnione.

Konsekwencje zupełnej prawdomówności mogą być dramatyczne. Wiele osób cierpiących na tzw. zespół Aspergera – łagodną odmianę autyzmu – zachowuje się jak bohater komedii „Kłamca, kłamca” grany przez Jima Carreya: po prostu nie potrafi skłamać, choćby w najbłahszej sprawie. Wskutek tego mają duże problemy ze znalezieniem pracy, awansem czy nawet zwykłym funkcjonowaniem w gronie najbliższych i rodziny. Nie potrafią opanować grzecznościowych formuł, zasad schlebiania przełożonym czy negocjacji.

Faktem bowiem jest, że większość naszych kłamstw ma właśnie funkcje społeczne: pozwala nam funkcjonować w grupie, budować swą pozycję, nawiązywać alianse i pozyskiwać przychylność partnera. „To społeczeństwo zmusza nas do okłamywania innych. W dzieciństwie dowiadujemy się, że kłamstwo jest złe, ale w miarę dorastania szybko orientujemy się, że prawda często nie popłaca” – mówi prof. Leonard Saxe z Brandeis University. Nieprzypadkowo dzieci opanowują sztukę oszukiwania innych dopiero w okolicach 3-4 roku życia, kiedy uczą się funkcjonowania w grupie. Na dodatek niektóre kłamstwa są nam wpajane jako element dobrego wychowania – np. że zawsze wypada podziękować babci za prezent, nawet jeśli jest on kolejną koszmarną parą wełnianych skarpet. Zdolni łgarze doskonale radzą sobie również w trudnym okresie dojrzewania – naukowcy z University of Manchester ustalili, że uczniowie cieszący się największą popularnością w szkole są często także znakomitymi kłamcami.

fragment tekstu Jana Stradowskiego, Urodzeni kłamcy, FOCUS (2006)

Spróbuj znaleźć badania naukowe w tym temacie. Porównaj z tytułem oryginału i konkluzjami. Wyłuszcz terminy, których użycie w artykule popularnonaukowym sprawiłoby, że będzie trudny do zrozumienia i nudny.

Porównuj

Rób konkretne porównania kształtu, rozmiaru, koloru, czasu z tym, z czym twój odbiorca ma do czynienia na co dzień, by pomóc mu zrozumieć. Nie skupiaj się na naukowej dokładności.

Używaj zaokrągleń. Jeśli powiesz, że kolonia bakterii licząca 10 000 komórek ma średnicę trzech mm niewielu zobaczy to w swojej wyobraźni. Ale inaczej wybrzmi określenie, że w kolonii wielkości łebka od szpilki może być aż 10 000 komórek!

Myśl intensywnie o przedmiotach codziennego użytku, które mogą posłużyć do zwizualizowania idei, o których mówisz.

Przykłady z artykułu Jana Stradowskiego, cytowanego wyżej. Doskonałe wyjaśnienie, czym jest memetyka przez porównanie do dziedziny, o której odbiorca na pewno słyszał w szkole – genetyki.

(…) Gdy kampania okaże się skuteczna, można potem dorobić do niej teorię i badania, które będą dowodziły, że wszystko zostało zaplanowane – mówi Mariusz Biedrzycki, autor książki „Genetyka kultury”, zajmujący się memetyką. Ta dziedzina nauki zakłada, że kulturą, religią czy reklamą rządzą takie same prawa ewolucji jak genami. Pakiety informacji kulturowej, czyli memy, mnożąc się, podlegają mutacjom i selekcji naturalnej, wskutek czego jedne poglądy zyskują popularność w społeczeństwie, a inne idą w zapomnienie.

fragment tekstu Jana Stradowskiego, Urodzeni kłamcy, FOCUS (2006)

Używaj właściwych przykładów

Słyszałeś o teleskopie empatii? Chodzi o to, że łatwiej nam wczuć się w konkretną osobę i sytuację niż współczuć na przykład tysiącom bezdomnych. Ważne jest używanie dobrych przykładów, żeby zobrazować to, co chcesz pokazać, np. opisać historię rodziny chorującej na Ebolę w czasie epidemii.

Zrób pożytek z materiałów audiowizualnych

Grafiki, zdjęcia i wideo są świetnym sposobem na zilustrowane tego, co chcesz wyjaśnić.

Jedno zdjęcie czasem powie więcej niż soczysty akapit. Grafiki pomogą przenieść treść do sfery wizualnej. Podobnie dźwięki mogą być częścią przekazu, której nie da się oddać słowami. Czy wiesz jak brzmią rafy koralowe?
Posłuchaj na tym video:

Trzymaj się tematu

Niektórzy popełniają błąd, pisząc o wszystkim, co udało im sią znaleźć (mnie też to czasem dopada). Chodzi o to, by odpowiedzieć na wszystkie ważne pytania, które może mieć czytelnik. Zbyt wiele informacji przytłoczy go i zrazi.

Np. Czytelnik chce wiedzieć jak skuteczna jest szczepionka, a naukowiec zacznie opisywać drogę do jej odkrycia, co nie jest już interesujące dla odbiorcy. Life is brutal. Dziś, jeśli czytelnik nie znajdzie odpowiedzi na swoje pytanie, przechodzi do szukania na następnej stronie.

Używaj statystyk oszczędnie

Przeciętny śmiertelnik nie jest zbyt dobry w cyferkach. Zostaw wykresy i procenty w prezentacjach i publikacjach naukowych. W swojej historii ogranicz się do minimum, które sprawia, ze historia nie traci sensu. Pisz raczej „prawie jedna czwarta”, czy „jeden na czterech mężczyzn” zamiast 23,67%.

Mówiąc o statystykach, namaluj obraz słowami.

Prosty język – podsumowanie

Na zakończenie rada: nie przejmuj się zbyt mocno. W Internecie możesz ciągle pracować nad swoimi tekstami. Lepiej jest pisać, publikować i zbierać feedback od czytelników, niż zamykać teksty w zaszyfrowanym folderze. Jeśli moje wskazówki ci nie wystarczą, posiłkuj się edytorami, które sprawdzają czytelność tekstu takimi, jak Jasnopis.pl, Prologios.pl, Grammarly, SHeLL lub Language Tool. Im więcej używasz, tym więcej się dzięki nim uczysz!

Chciałbyś dowiedzieć się więcej o tych edytorach? Świetnie! Być może poświęcę im kolejny post 🙂